LODY – patrz co jesz

Uważajcie co kupujecie. Kupiłem lody, przez roztargnienie zostawiłem je na szafce kuchennej zamiast włożyć do lodówki. 16 godzin później zauważyłem pojemnik z lodami. Mówie, szlag by to trafił, do wylania, roztopiły się. Jakież było moje zdziwienie gdy po otwarciu pojemnika zamiast kolorowej wody zobaczyłem: Połowa pojemnika to woda a druga połowa kolorowe pianki pływające w tej wodzie niczym gąbka ?!? Wydawało mi się że lody robi się z wody, mleka, owoców, kakao.. a nie z dziwnej substancji która nie ulega rozmrożeniu i rozwodnieniu. Fuj, Wylałem to so muszli klozetowej na swoje utrapienie bo przez 2 dni nie można było tego spłukać, ciągle pływało to COŚ na powierzchni. Na razie do lodów czuje obrzydzenie a WY uważajcie na co wydajecie pieniadze w sklepach. Chorujemy i zdychamy nie wiedząc z czego wmawia nam się że cukier, masło.. są dla nas szkodliwe a zapomina powiedzieć np. o „gąbce w lodach” 🙁 Lody o którym mowa to 1l niebieskie pudełko: Excellent (waniliowo truskawkowo kakaowe) firmy ice-mastry (z dopiskami Dluga tradycja, gwarancja smaku) PS. ciekawe co jest w tych zupełnie najtańszych, strach się bać

Dodaj komentarz